28 lutego 2025

Historie sukcesu: Szczecińska firma zaczynała w małym lokalu, a dzisiaj zatrudnia ponad 500 osób i jest częścią światowego giganta.

Historie Sukcesu Radosław Sochanowski odcinek 12

Najpierw była firma Ship Medics, czyli „lekarze statków”, a potem działalność tak się rozrosła, że szczecińską spółką zainteresowała się jedna z najstarszych firm zajmujących się gospodarką morską w Norwegii, czyli Kongsberg. Historia działania Radosława Sochanowskiego, dyrektora zarządzającego firmy pokazuje, że możliwe jest zbudowanie od zera firmy, która najpierw zatrudniała zaledwie kilka osób, a dzisiaj jest jednym z największych graczy na rynku i zatrudnia ponad 500 osób.

Zachęcamy do obejrzenia najnowszego odcinka na naszym kanale YouTube [klik]

Zaczynali w czasie, gdy upadała stocznia. „Wierzyliśmy w swoje umiejętności”

Radosław Sochanowski jest kolejnym bohaterem cyklu Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości i portalu wSzczecinie.pl – „Historie sukcesu”. Dyrektor zarządzający firmy Kongsberg ze wspólnikami zaczynał od małej firmy w niewielkim lokalu. Dzisiaj przedsiębiorstwo jest częścią składową jednej z największych firm sektora TSL w Europie, a sam Kongsberg w Polsce stał się silnym organizmem gospodarczym będącym filarem działania „spółki matki”.

Początki jednak nie były proste.

– Myśleliśmy sobie, że będziemy jeździć po świecie i „leczyć statki”. Rzeczywistość nie była łatwa, bo startowaliśmy w 2004 roku. Z jednej strony Polska wchodzi do Unii Europejskiej i stajemy przed szansą gigantycznego rozwoju i otwartego wolnego rynku, ale z drugiej to był początek wielkiego kryzysu w gospodarce morskiej. Stocznia Szczecińska znajdowała się na wirażu i zaczynanie działalności w tym biznesie oceniane było jako ryzykowne – mówi Radosław Sochanowski.

– Otwarcie granic dało nam dosłownie wiatr w żagle. Część naszego planu biznesowego opieraliśmy na możliwości ekspansji zagranicznej. Byłem wówczas szumnie nazywanym „prezesem zarządu” i zdarzało się, że jednego dnia w garniturze spotykałem się z partnerami biznesowymi, a wieczorem w kombinezonie naprawiałem statki. Pamiętam dzień, gdy wsiadłem w samochód i przejechałem pół Europy z wizytówkami, by rozmawiać z klientami i pokazywać, że jesteśmy i można z nami współpracować. Było w nas wtedy dużo idealizmu – mówi Sochanowski.

Ship Medics, czyli późniejszy Kongsberg zatrudniał najpierw kilka osób, a siedziba firmy znajdowała się w „garażu”. Dzisiaj firma ma kilka lokalizacji – w tym obiekt nieopodal Starej Olejarni na Golęcinie czy część biurowca w parku biurowym nieopodal Fabryki Wody.

Szczecińska firma na celowniku norweskiego giganta

Kongsberg zainteresował się szczecińską firmą i jej ekspansją, ale początkowe relacje nie były łatwe. Jak mówi Radosław Sochanowski najpierw norweska firma nie chciała współpracować ze szczecińskimi ekspertami, a potem tak bardzo chciała ją kupić, że to Ship Medics zastanawiali się czy to dobry pomysł.

– Nie chcieliśmy tego Kongsberga na początku. Tak nam szło i wychodziło, że nie chcieliśmy się sprzedawać tylko podbijać świat. Z dzisiejszej perspektywy jednak wiem, że to była jedyna możliwa decyzja, bo tyle się zmieniło przez tyle lat, że nie wiem w jakim miejscu dzisiaj bylibyśmy – mówi wprost Radosław Sochanowski.

– Rozmowy trwały pół roku i udało nam się dojść do porozumienia jak dalej rozwijać firmę, a jednocześnie być silnym zapleczem dla naszej „spółki matki”. Gdyby nie sprzedaż spółki na pewno skalowanie biznesu na takim poziomie nie byłby możliwe – dowiadujemy się.

Dzisiaj dyrektor zarządzający Kongsberga przyznaje, że praca nie jest w życiu najważniejsza.

– Na początku zakładania firmy widziałem swoich współpracowników częściej niż swoją rodzinę. Przez lata wszystko sobie przewartościowałem i dzisiaj uważam, że nowe pokolenie ma lepsze podejście do pracy. Jesteśmy z pokolenia, że chodziliśmy z taczką, ale nie sprawdzaliśmy czy ona jest pełna czy pusta, tylko po prostu z tą taczką chodzimy – mówi.

„Historie sukcesu” to cykl Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości i portalu wSzczecinie.pl – kolejny wywiad już w marcu, a jego gościem będzie projektantka mody Sylwia Majdan.

Zobacz również

Wszystkie aktualności
14.01.2026 Szczecin , ul. Korsarzy . Zamek Ksiazat Pomorskich , sala Anny Jagiellonki . Witold Jablonski i dziennikarze Gazety Wyborczej Jolanta Kowalewska , Piotr Szylinski podczas gali Szczupak 2025 plebiscytu szczecinskiej redakcji Gazety Wyborczej - Szczecinskie Szczupaki i Kielbie . Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plInicjatywa „Stwórzmy Park Narodowy Dolina Dolnej Odry” laureatem Szczecińskiego...

Z dumą informujemy, że społeczna inicjatywa „Stwórzmy Park Narodowy Dolina Dolnej Odry” została uhonorowana tytułem...

Osoba siedząca przy biurku, przeglądająca dokumenty z wykresami i trzymająca długopis, z kalkulatorem i tabletem leżącymi obok. Napis: „Pożyczka rozwojowa w woj. pomorskim”. Logotypy: Polska Fundacja Przedsiębiorczości (PFP), Fundusze Europejskie dla Pomorza, Rzeczpospolita Polska, Unia Europejska oraz Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.Pomorscy przedsiębiorcy z szansą na wsparcie. Warunki pożyczki znacznie...

Ruszył nabór na Pożyczkę rozwojową w województwie pomorskim. Oprocentowanie od 1,5% – czyli znacznie korzystniejsze...

Dłonie osoby wskazującej na ekran laptopa z interfejsem sterowania procesami przemysłowymi, w tle widoczna zautomatyzowana hala z robotami, co symbolizuje nowoczesną produkcję. W górnej części znajduje się napis: „Pożyczka GOZ z dotacją w formie umorzenia w woj. wielkopolskim”. W prawym dolnym rogu widnieje logotyp Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości (PFP), a na dolnym pasku logotypy: Fundusze Europejskie dla Wielkopolski, Flaga Rzeczypospolitej Polskiej, Symbol Unii Europejskiej oraz Logotyp Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Całość uzupełnia niebiesko-żółty moduł z napisem „Fundusze Europejskie”Pożyczka GOZ z dotacją w formie umorzenia. Szansa dla wielkopolskich...

Nawet 2 miliony złotych pożyczki mogą otrzymać przedsiębiorcy z województwa wielkopolskiego na inwestycje związane z...

Osoba w okularach pracująca przy biurku z trzema monitorami i laptopem, na których widoczne są linie kodu programistycznego, co symbolizuje branżę IT i rozwój technologiczny. W górnej części znajduje się napis: „Standardowa pożyczka rozwojowa w województwie zachodniopomorskim”. W prawym dolnym rogu widnieje logotyp Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości (PFP), a na dolnym pasku logotypy: Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego, Flaga Rzeczypospolitej Polskiej, Symbol Unii Europejskiej oraz Logotyp Pomorze Zachodnie.Kolejne środki dla zachodniopomorskich firm. Rusza Standardowa pożyczka...

Funkcjonalność pożyczki jest duża. Podobnie jak zainteresowanie środkami, które Polska Fundacja Przedsiębiorczości oferuje...